Skip to content Skip to footer

“Praworządność Schrödingera”. Kto ma rację w sporze o uzależnienie środków unijnych od respektowania zasad państwa prawa?

Sprzeczne głosy ws. praworządności zawartej w uzgodnionym porozumieniu podczas szczytu Rady Europejskiej stawiają pytania, czy to problem z tłumaczeniem, czy zapis ten nie jest jasny tak naprawdę dla nikogo?

Premier Mateusz Morawiecki na wspólnej konferencji ze swoim węgierskim odpowiednikiem triumfalnie ogłosił, że w przyjętym przez Radę Europejską porozumieniu budżetowym na lata 2021-2027 udało się ostatecznie wykreślić uwarunkowanie wypłacenia ogromnej kwoty środków pomocowych dla Polski od przestrzegania zasad państwa prawa i praworządności.

Jednocześnie chwilę później na swoich briefingach medialnych szef Rady Europejskiej Charles Michel i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedzieli coś dokładnie przeciwnego – że po raz pierwszy w budżecie udało się uzgodnić właśnie takie powiązanie. Kto więc ma rację, a kto się myli?

Na ten moment obie strony mają rację i się mylą. W artykule 22 uzgodnionego porozumienia napisane jest, iż “Rada Europejska podkreśla znaczenie ochrony interesów finansowych Unii. Rada Europejska podkreśla znaczenie poszanowania praworządności”. W 23 artykule liderzy ustalili, że “na tej podstawie zostanie wprowadzony system warunkowości w celu ochrony budżetu i programu Next Generation EU. W tym kontekście Komisja zaproponuje środki w przypadku naruszeń, które Rada przyjmie kwalifikowaną większością głosów. Rada Europejska szybko powróci do tej sprawy”.

Jedno jest pewne – czeka nas w Brukseli runda 2. walki o ten aspekt zapisów uzgodnionego porozumienia. Na pewno Polska i Węgry, zgadzając się na ten zapis, pozbawiły się możliwości jednoosobowego weta. Zgromadzenie mniejszości blokującej w przypadku skrajnie niekorzystnej z perspektywy polskiego czy węgierskiego rządu propozycji Komisji Europejskiej będzie znacznie trudniejsze niż po prostu powiedzenie “liberum veto” przy stole wczorajszej nocy.

Paulina Cieślar

Zobacz także:

Polska za biedna na budowę elektrowni atomowej? Czesi właśnie stawiają nową

“Oszczędna Czwórka” w UE może pomóc Kaczyńskiemu w kontrowersyjnych reformach bardziej niż Victor Orban

Nie jest to jasny zapis i tak naprawdę każdy może go sobie zinterpretować jak chce. Artykuł 22. zbiorczo podkreśla znaczenie poszanowania praworządności i ochrony interesów finansowych UE. Artykuł 23. wnosi, że aby te podkreślone wartości traktowane były zbiorczo, a więc ochrona interesów finansowych UE oraz poszanowanie praworządności, to muszą stać się przedmiotem dalszych prac Komisji Europejskiej, która, po ich zakończeniu, wróci z nimi na obrady Rady Europejskiej. W jej ramach, za pomocą kwalifikowanej większości głosów, ustalone zostaną metody działania w przypadku naruszeń tych dwóch wartości UE.

Jedno jest pewne – czeka nas w Brukseli runda 2. walki o ten aspekt zapisów uzgodnionego porozumienia. Na pewno Polska i Węgry, zgadzając się na ten zapis, pozbawiły się możliwości jednoosobowego weta. Zgromadzenie mniejszości blokującej w przypadku skrajnie niekorzystnej z perspektywy polskiego czy węgierskiego rządu propozycji Komisji Europejskiej będzie znacznie trudniejsze niż po prostu powiedzenie “liberum veto” przy stole wczorajszej nocy.

Pytaniem otwartym pozostaje jednak, jak wiele państw jest gotowych politycznie umierać za to powiązanie. Szerszym pytaniem, na które liderzy w ciągu ostatnich 5 dni w ogóle nie starali się odpowiedzieć, jest bowiem, w kierunku jakiego modelu unijna wspólnota zmierza? Czy kolejny krok, zmniejszający kompetencje rządów centralnych w zamian za większe pieniądze z Brukseli to jest precedens, na który warto się otworzyć, czy może niekoniecznie i unijna wspólnota kolejne 7 lat okopie się na obecnym status quo?

Źródło zdjęcia: Pixabay

Show CommentsClose Comments

Leave a comment